ms-andromeda blog

Twój nowy blog

Wpisy, których autorem jest autor

Prace trwaja, my tu sobie siedzimy, nic nie mówimy, ale może pora podgrząc atmosferę?

A więc mały szkic Sebastiana, pochodzący z jednego z dalszych rozdziałów.

Wersja większa na naszym Facebooku.

Sebastian

Zapraszamy wszystkich na nasz profil na Facebooku po kolejną przykładową stroną.

Jak tak dalej pójdzie, to poznacie cały rozdział przed jego oficjalną publikacją w sieci…         

Jeden news na ACP a tu już tyle się dzieje!

Słuchajcie, bardzo dziękujemy za WSZYSTKIE komentarze. Serio. Postaramy się teraz udzielić odpowiedzi na kilka pytań.

Kto wydaje? Na razie nie ma pewności. Rozmawiamy z jednym wydawnictwem głównonurtowym, jest teraz naszym czarnym koniem, ludzie z wydawnictwa podejmą decyzję być może w tym tygodniu po zapoznaniu się z materiałem. Rozmawialiśmy też krótko z jednym z wydawnictw mangowych, ale na razie nie osiągnęliśmy porozumienia, nie skreślamy tego jednak. Jest także drugie wydawnictwo, które mogłoby być zainteresowane.

Znalezienie wydawcy to praca długa i zmudna, bo nikt nie chce ryzykować kasy na mało znany projekt, ale nie przejmujemy się. Zawsze zostaje droga publikacji samodzielnej, którą uprawiają np. ziny i która jest dla ostatecznego czytelnika w zasadzie równie atrakcyjna.

Tak czy siak druk na papierze, to nie jest plan na wyrost. W internecie tylko pierwszy rozdział.

Dlaczego „manga”? A cóż to „manga”? To „komiks”, tyle, że w języku japońskim. Czy Andromeda jest w stylu „mangowym”? Niech ktoś poda definicję tego stylu, na przykład porównując Masamune Shirowa, grupę Clamp, Daisuke Igarashiego i Ryoichiego Ikegamiego. Praktycznie żadnych punktów wspólnych, poza rastrami i przestrzenią koloru. Użyliśmy terminu „manga”, bo komiks pod względem technicznym jest robiony tak, jak komiksy japońskie i pozwoli nam to lepiej trafić do grupy docelowej.

Czemu w Polsce? A czemu nie? Setki mang rozgrywają się w Nowym Horku, Londynie, Singapurze, Hong Kongu, Los Angeles, Paryżu, ba! była i manga o Polsce. Nie mamy się czego wstydzić. Lokalizacja świetna, jak każda inna, miasto Warszawa ciekawe, jak każde inne, a że niektórzy maja ksenofilię? I co z tego?

To samo dotyczy imion. To, bynajmniej, nie są wcale polskie imiona, lecz międzynarodowe. Monika czy Dorota, w różnych narodowych wersjach, mają stary i ciekawy źródłowsłów, wcale nie słowiański. Oczywiście, dziewczyny mogłyby się nazywać Mgła lub Kwiecień, bo dla niektórych te słowa po japońsku brzmią lepiej niż prozaiczne, zwykłe polskie imię, ale nie dla nas.

Kto będzie przeciwnkiem? Tu już trudniej. Będą mieć ludzką postać – i ten „główny” i ten „pomocnik”, lecz będą prastarymi słowiańskimi demonami wywodzącymi się z kręgu kulturowego obszaru Karpat. Będą to postacie bardziej zgodne z oryginalnymi podaniami o tych demonach, niż z gówno wartej popkulturowej sieczki z amerykańskich książek i filmów. Pojawią się też demony z innych kręgów kulturowóch, m.in. afrykańskiego. Będzie też starożytna magia związana z jedną z religii, a całość będzie obsadzona mocno w historycznych wydarzeniach związanych z Warszawą i Europą.

Sceny transformacji też będą, oczywiście. Nie ma powodu, żeby trochę bielizny i fanserwice nie pojawiło się także w projekcie na serio.

No właśnie, na serio – Andromeda nie będzie może typową mangą „magical girl” i na pewno nie będzie shojo, ale nie jest to też parodia. Raczej taki międzygatunkowy, postmodernistyczny miks. Co z niego wyniknie, to ocenicie już wy sami. Będzie nawet magiczne zwierzę, chociaż nieco inne, niż zwykle – wcale nie przytulne, za to mitologczne i potężne, będące niejako hołdem dla pewnej znanej postaci literackiej z kręgu mitologii celtyckiej.

Bardzo dziękujemy za wszystkie konkretne uwagi co do akcji i rysunków, np. te o rowerach. Takie detale często w pospiechu umykają, a wpływają przecież bardzo na całokształt. Każdy, kto ma coś rzeczowego do powiedzenia jest naszym przyjacielem i dziękujemy za te uwagi. Będziemy się starali na bieżąco poprawiać i eliminować wytknięte błędy. Konstruktywna krytyka to coś, czego nam nie oszczędzajcie (malkontenctwo nas nie cieszy, ale i nie smuci, jesteśmy odporni).

Historia o polskich komornikach i miłości między gminami jest boska, może stworzymy razem te seriale, co Usada?

I to na razie tyle w kwestii tych pierwszych pytań. Dziękujemy za uwagi i liczymy na kolejne. Z naszej strony następne aktualności już za jakiś czas!

Projekt dorobił się już swojej strony na Facebooku (ponoć wszyscy mają, no to Andromeda też, a co).

Można na niej zobaczyć więcej przykładowych stron, O TUTAJ!

No i oczywiście możecie nas dodać do znajomych i powiedzieć wszystkim o projekcie. Jeśli chcecie, bo przymusu nie ma.

No i uwaga, uwaga, są pierwsze próbki stron. Możemy zdradzić, że pierwszy rozdział jest już w ok. 70% narysowany, trawają prace nad scenariuszem rozdziału drugiego.

Dziś, na zachętę, jedna ze stron, wiadomo, z małym fanservice ;)

Andromeda

3 komentarzy

A więsss… Nadejszła wiekopomna chwila, oto pierwszy, wstępny, ale już dość zaawansowany projekt samej Andromedy.

Czyli Monika, główna bohaterka, w pełnej okazałości. A już wkrótce pierwsze konkretne projekty Andromedy i może jakieś szkice stron?

A kto to?

Brak komentarzy

Dorota ma tu nieszczególną minę, bo musi wysłuchiwać tej zblazowanej blondyny. Ale tak naprawdę, to bardzo się lubią. Ba, są wręcz najlepszymi przyjaciółkami.

Ma początek jedna z postaci. Dorota nie jest wprawdzie bohaterką główną, ale w zasadzie „druga po bogu”, jak to się mawia na okrętach. Sympatyczna i miła dziewczyna.

Witajcie na blogu poświęconym powstającej mandze Mahou Shojo Andromeda.

W chwili, gdy piszemy te słowa manga, o której mowa (hoho, ale rym), dopiero powstaje. Sądzimy jednak, że to dobra pora, aby zacząć zapoznawać z nią potencjalnego przyszłego czytelnika.

A więc czym, czy też kim, jest Andromeda? Na co dzień to zwykła dziewczyna z warszawskiego liceum. Jest raczej zwyczajna, aż do chwili, kiedy pewnej nocy w jej oknie pojawia się mówiący ptak, najwyraźniej mający magiczną moc. Okazuje się, że Monika jest spadkobierczynią wielkiej potęgi…

Już wkrótce będzie można zapoznać się ze szkicami, projektami postaci i przykładowymi kadrami z powstającej mangi. Mamy też nadzieję, że prędzej czy później cały tomik uda się zaprezentować wam drukiem. Plany są ambitne – trzymajcie więc kciuki.


  • RSS